czwartek, 27 grudnia 2007

Wydanie pierwsze niedoprawione.

Witam w pierwszym wydaniu B.I.G.O.S – u. Mam nadzieje, że będzie smakował, aczkolwiek na wstępie proszę o wyrozumiałość dla początkującego kucharza. Dzisiejszy B.I.G.O.S może być trochę nie doprawiony.

Trochę tam, wiecej tu

Święta, święta i po świętach. Wybory, wybory i po wyborach. W tych tyćko większych, sarmackich, dużą większość zyskała SPD wprowadzając 5 ludzi. W tych nieco mniejszych, aczkolwiek dla niektórych ważniejszych, zdecydowanie wygrało pro SPD-owskie UCD wprowadzając na 5 członków sejmu aż 4 (widać tu że rozkład sił w Sclavinii i Sarmacji jest dość podobny bo i tu, i tu jakby nie patrzeć SPD wygrało). Miazga. I tyle z dobrych stron. Tak zdecydowana wygrana skończyła się dymisją Ministra Oświaty, który rozżalony z tak słabego wyniku SBO i swojego podjął taką a nie inną decyzję. W późniejszej rozmowie (ze mną) powiedział żeby teraz UCD wzięło odpowiedzialność za wyniki i obstawiło MO swoim człowiekiem. Tyle ze jak wszystkim dobrze wiadomo, na Sclavinii, a tym samym w UCD niema zbyt wielu ludzi nadających się na to stanowisko. Ja widzę tylko jednego człowieka na RS który nadawałby się na MO. (oprócz Stanisława). Jest to Emil. Czemu on?? Tłumaczyć chyba nie trzeba. Zasłużony dla kultury Sclavinskiej, autor wielu ciekawych tekstów, wiceminister Oświaty ds. kultury ,dyrektor Teatru Narodowego. Jeśli prezydent przyjmie dymisje Stanisława, to jest pewniakiem.

Teraz może o MSt. Już jakiś czas temu złożyłem dymisje. Prezydent postanowił, ze zostanę na stanowisku do momentu znalezienia następcy. I co?? Pstro. Nic. Kompletnie. Cisza, co mnie z lekka denerwuje, bo zaraz zaczną się dyskusje ze żeruje na kasę i nic nie robie. Jestem świadom ze niewiele zrobiłem, (tylko podział na Landy, Szeryf i wcześniej policja która nawet nie zaczęła działać….) do tego brak czasu spowodował że podałem się do dymisji. Bo nie mam pomysłów. A więc apeluje, NIECH KTOŚ WRESZCIE SIĘ ZGŁOSI MOŻE??? Bo ja mam dość bycia MSt na papieże. Nie lubię być kimś z nazwy tylko.

Więcej tam

Pora na pomidora, czyli co nieco z Sarmacji. Nowym nabytkiem Trizondal Football jest Przemysław Janczyk, powiew świeżego wiaterku po wielkim pierdnięciu. Niektóre opisy meczów w TF były nieco „zblazowane”, teraz jest o niebo lepiej. I tu może dowcip niewybredny, a raczej szowinistyczny:

Mistrzostwa Sarmacji w zaliczaniu panienek. Komentuj Przemysław Jańczyk, towarzyszy mu Marcin Komosiński. W konkursie bierze udział Trizondalczyk, rdzenny Sarmata i Mandragor.

-Widzimy pierwszego zawodnika, dumnym krokiem, z podniesioną głowa wchodzi Sarmata. Czeka chwile, iiii zalicza jedną, drugą ooooooo padł Sarmata.

Tymczasem na arenę wchodzi trizondalczyk. Zalicza jedna, drugą, trzecia, czwartą i … pada trizondalczyk. Wchodzi mandragor. Takiego zawodnika jeszcze nie widziałem. Ale zaraz moment, w biegu zalicza jedną, drugą, trzecia, piata panienkę, lewa trybunę, prawa trybunę,
Marcin spierdalamy!!

Tak więc świeża krew się przyda.(może doczekamy się komentowania drugiej ligi??)

I znów tu

Zauważyłem ciekawe zjawisko. Przed wyborami, zwiększona aktywność członków SPD i NPS na Sclavinii, natomiast po wyborach, NPS całkowicie znikła ze Sclavinii, a SPD… No cóż również jakby się nie pojawia. Nie bardzo mi się to podoba, no ale taka polityka…

Drugim ciekawym zjawiskiem są adopcje, które w koncu i nas dotknęły. Pan Emil adoptował dwóch synów. Czyżbyśmy chcieli dorównać rodom Sarmackim?? Czy niedługo będziemy chcieli dorównac Sarmatą we wszystkim?? Czy zaczyna się era Sarmatyzacji?? Wg. Mnie już się zaczęła, ale zawsze możemy ją jeszcze powstrzymać, i nie „kopiować” z innych, tylko iść własna ścieżką. I tu dowcip ku przestrodze:


Konkurs wbijania gwoździ głową. Udziałe bierze Sclavińczyk, Trizondalczyk i Sarmata.

Pierwszy do gwoździa podchodzi mieszkaniec trizondalu. Przymierza się i raz, dwa, trzy uderzenia i wbił. Następny Sarmata. Podchodzi, przykłada głowę i raz, dwa wbił. Tłum szaleje, ale na arenę wchodzi Sclavińczyk, zdeterminowany aby pobić wynik Sarmaty. Napina swoje umięśnione czoło, podchodzi do gwoździa i raz, wbił. Tłumy szaleją, wiwatują.

15 minut później ogłoszenie wyników.

Drugie miejsce trizondalczyk.

Pierwsze miejsce Sarmata.

Sclavinczyk zdyskwalifikowany za wbicie gwoździa odwrotną stroną.

Dlatego zastanówmy się, w którą strone ma iść Sclavinia.

I to wszystko w dzisiejszym B.I.G.O.S-ie. W następnym numerze obiecuje poprawę, i tyle. (swieta były, mało czasu i dlatego wyszło mdłe) Dziękuje za wspólnie stracony czas.

Brak komentarzy: